Jesień w Breslau

“Nowy rok i jesień,
komputery znów zawieszą się i będzie krach.
Spadnie wszystko,
spadnie wszytko jeszcze raz…”

Pustki – “Tchu mi brak”

Lato powoli ustępuje pola jesieni. I chociaż, jak śpiewał Kazik, „Wrocław od zawsze poddaje się ostatni” – to i tutaj powoli czuć jej powiew. Dzisiaj pierwszy mglisty i deszczowy dzień. Jeszcze jest ciepło (za dnia), jeszcze słońce potrafi przygrzać mocniej w południe, ale pierwsze liście już opadają i nieuchronnie zbliża się koniec lata. Dziś widziałem pierwsze kasztany…

Co zatem robić, aby nie popaść w jesienną depresje, nie zamknąć się w czterech ścianach własnych myśli? Można, jak ja, założyć bloga.

~ - autor: lowlight w dniu październik 1, 2006.

Dodaj komentarz