Właśnie obejrzałem. Kevin Smith znowu w formie. Kupa śmiechu, obrazoburczych tekstów i zjadliwych obserwacji. W przeciwieństwie do przereklamowanego i rozczarowującego Borata ten film naprawdę poprawia humor, daje do myślenia i oczyszcza zatoki. Oczywiście wymaga poczucia humoru, dystansu i docenienia absurdu, co nie jest takie proste dla np. miłośnika filmów z J. Careyem czy Titanica, ale dla “otwartego” widza to półtorej godziny świetnej zabawy.
Potrzebowałem takiego kopa pozytywnej energii, bo ostatnio nie miałem najlepszego humoru (nielicząc wczorajszego wieczoru ). Ale po tym seansie nabrałem dystansu do spraw i spojrzałem zdrowiej na pewne sprawy.
Czy ten wynik nie wygląda wspaniale? The Reds pod wodzą Rafaela Beniteza po raz kolejny zagrali dskonały mecz w europejskich pucharach. Nie licząc 20 minut w pierwszej połowie kiedy Deco uciekł obrońcom i strzelił gola, piłkarze Liverpoolu rządzili na boisku. Co ciekawe bramki strzelili dwaj bohaterowie ostatniego skandalu pozasportowego - Craig Bellamy i John Arne Riise. Bramka Craiga to “popis” umiejętności bramkarza Barcy Victora Valdesa. A firma bukmacherska Williama Hilla będzie musiała zapłacić każdemu kto postawił na celebracje “golfową” po bramce Bellamy’ego (stawka 1-100). I pomyśleć, że Barca pozbyła się Peppe Reiny ;). Za 2 tygodnie rewanż na Anfield - czyżby pierwszy krok do 6-tego Pucharu Mistrzów?
Na ten film na pewno się wybiorę. 23 marca w Polsce (9 marca na świecie) premiera filmu “300 Spartan”na podstawie komiksu (choć bardziej tu pasuje amerykańskie określenie graphic novel) Franka Millera“300″. Trailery wciskają głęboko w fotel.
Sam komiks można rozpatrywać w kategoriach dzieła sztuki, niektóre obrazki są naprawdę perfekcyjne. Oczywiście najbardziej film spodoba się tym, którzy “czują” klimat komiksu, podobnie jak wcześniejsza ekranizacja komiksu Millera - “Sin City”(zrobiona przez mojego ulubionego reżysera Roberta Rodrigueza). To jeden z tych filmów, które trzeba zobaczyć w kinie i to nie byle jakim! Szkoda, że we Wrocławiu nie ma kinaIMAX.
Trailer #1 :
Trailer #2 :
Dla wszystkich zastanawiających się - muzyka w trailerach to utwór “Just Like You Imagined” zespołu Nine Inch Nails.
Cały utwór, ilustrowany scenami z filmu:
Mój kumpel stwierdzi, że “świat potrzebuje mitu” i dlatego powstał ten film. Honor, odwaga i bezkompromisowość straciły na znaczeniu w naszym świecie. A przecież bohaterska walka 300 spartańskich wojowników pod wodzą Leonidasa stała się symbolem, który doprowadził do zjednoczenia helleńskich miast i stworzenia greckiej demokracji, stając się tym samym początkiem naszej cywilizacji.
Zastanawiam się czy w Polsce ktoś kiedyś ożywi chlubne elementy naszej historii - Westerplatte, obronę Lwowa, bitwę pod Kircholmem. My też mieliśmy swoich bohaterów. Polska w czasie kiedy władza wyciera sobie gębę patriotyzmem potrzebuje własnego mitu…
Ostatnie trzy tygodnie zlały się w jeden… zastanawiam się gdzie uciekają godziny, dni. Moje życie „towarzyskie” rozhulało się na dobre, nie wiem czy przez poprzednie pół roku byłem na tylu randkach, spotkaniach, imprezach czy zwykłych piwach ze znajomymi, co w ciągu ostatniego miesiąca… A jednak czegoś ciągle brakuje, nawet jeżeli nie wracam sam do domu, to jednak ciągle jestem w nim sam… Ciągle wiele się dzieje, zmienia, ciągle szukam sobie miejsca na świecie…
Pearl Jam w Polsce
Udało się! 13 czerwca na stadionie Śląskim w Chorzowie zagrają chłopaki z PJ. Ciekawe jaki wpływ na decyzję o koncercie w Polsce miała zeszłoroczna akcja You Forgot Poland! Jutro idę po bilety i załatwiam wolne w pracy Wspaniale będzie przeżyć to jeszcze raz. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej niż we wrześniu w Pradze.
Fotografia
Ostatnie 3 miesiące zeszłego roku chodziłem na kurs fotografii, teraz uczę się komputerowej obróbki zdjęć. Nie miałem za dużo czasu na robienie zdjęć przez ostatnie kilka tygodni, ale mam nadzieję, że wkrótce wybierzemy się z Gosią, Agnieszką i Maćkiem na jakiś ciekawy plener… Modelki też się zaczynają znajdywać więc i do studia trzeba będzie zawitać.
Polska ze srebrem
Po siatkarzach - piłkarze ręczni odnieśli niesamowity sukces i zostali wicemistrzami świata. Szkoda, że podobnie jak ci pierwsi zupełnie nie podjęli walki w finale. Ale i tak zaimponowali mi swoją postawą w całym turnieju. Przypomniały mi się czasy, kiedy w podstawówce dużo grałem w „szczypiora”. Szkoda, że później nie było okazji a wspaniałe tradycje w mojej byłej podstawówce (zawsze wygrywaliśmy gminne rozgrywki międzyszkolne) upadły wraz z odejściem mojego ojca z pracy. Może ostatnie sukcesy naszych sportowców zaowocują większą ochotą dzieciaków i (przede wszystkim) nauczycieli do postawienia na sport w szkołach. Nie ma co liczyć, że PiSiorki coś zrobią – w końcu lepiej wydać kilka milionów na nowe wybory samorządowe niż np. na sprzęt sportowy dla dzieciaków. Ech nóż się w kieszeni otwierałby, gdybym go nosił…
Serialowo mi
Do moich ulubionych seriali „Lost” i „24” dołączył ostatnio „Prison Break”. 3 seria Lostów dopiero od przyszłego tygodnia wraca na ekrany, Jack Bauer też jakby ostatnio trochę zardzewiał (i zrobił się strasznie propagandowy) więc to Michael Scofield stał się ostatnio (przynajmniej częściowo) odpowiedzialny za uciekający mi czas…
Edit:
1. Właśnie dowiedziałem się, że jest już druga seria “Rome”. Pierwsza była fantastyczna, mam nadzieję, że ta będzie co najmniej równie dobra.
2. Adam znowu wygrywa! Dwa zwycięstwa w Titisee-Neustadt! Gratuluję! Leeeć Adaś, leć!!!