Finał w Atenach jest nasz!!!
Co za mecz!!! Piękna bramka Aggera. Dogrywka i karne. Doskonałe obrony Jose Reiny. Wreszcie skończą się marudzenia Jose Arrogainto. Liverpoolowi zabrano prawidłowo zdobytą bramkę Dirka Kuyta. Na szczęście karna bezbłędnie strzelali kolejno – Zenden, Alonso, Gerrard i Kuyt. W zespole Chel$$ky spudłowali Robben i Geremi i 2 finał w ciągu 3 lat jest nasz! Wszystko jedno z kim zagramy – Milan czy ManU, będzie to wielki finał i wierzę, że wygramy…
“Remember today, little brother. Today, life is good…” Boromir do Faramira – Władca Pierścieni, Powrót Króla

Napisz odpowiedź