Kruk

Uwielbiam ten film. Mroczny, poetycki, pełen smutku, ale i nadziei. Dodatkowo tragiczny ze względu na śmierć Brandona Lee. Szkoda, bo tą rolą pokazał, że oprócz kopania, potrafi również świetnie grać…

Widziałem „Kruka” chyba kilkanaście razy i pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę. Niesamowity klimat, także dzięki świetnym zdjęciom Dariusza Wolskiego. Legenda, częściowo tylko zepsuta przez kolejne części, nieporównywalnie gorsze od oryginału… Jest tylko jeden Kruk – Eric Draven, grany przez Brandona Lee…

Film Alexa Proyasa towarzyszy mi od dawna i ciągle czerpię z niego siłę do radzenia sobie z własnymi przeżyciami… Ciągle ciary mnie przechodzą gdy słyszę znane już na pamięć cytaty:

„Mother is the name for God on the lips and hearts of all children.”

Mocne, nigdy nie sądziłem, że kiedyś sam to powiem:

“He was already dead. He died one year ago the moment he touched her. They’re all dead. They just don’t know it yet.”

Czy rzeczywiście?

“If the people we love are stolen from us, the way to have them live on is to never stop loving them. Buildings burn, people die, but real love is forever.”

W końcu sam do tego doszedłem:

“Little things used to mean so much to Shelly – I used to think they were kind of trivial. Believe me, nothing is trivial.”

Inspirowany “Ravenem” Edgara Allana Poe:

“Suddenly I heard a tapping, as of someone gently rapping, rapping at my chamber door. You heard me rapping, right?”

Niesamowite, przejmujące, smutno-optymistyczne:

„It can’t rain all the time”

W filmie:

I w piosence Jane Siberry

”still every night I burn
every night I scream your name
every night I burn
every night the dream’s the same
every night I burn
waiting for my only friend
every night I burn
waiting for the world to end…”

The Cure – “Burn”, The Crow O.S.T.

~ przez lowlight w dniu maj 20, 2007.

Odpowiedzi: 6 to “Kruk”

  1. “Oh don’t talk of love” the shadows purr
    Murmuring me away from you
    “Don’t talk of worlds that never were
    The end is all that’s ever true
    There’s nothing you can ever say
    Nothing you can ever do… ”
    Still every night I burn
    Every night I scream your name
    Every night I burn
    Every night the dream’s the same
    Every night I burn
    Waiting for my only friend
    Every night I burn
    Waiting for the world to end…

    Szczególnie tę zwrotkę uwielbiam. I Curów też.
    ‘Kruka’ chyba powtórzę, bo bardzo już ‘za bardzo dawno widziałam…’
    :)

  2. Powtórz, ja właśnie ściągam ;) Też już trochę zim minęło od ostatniego razu… Curów przyznaję się znam słabo, “tak wiele muzyki, a tak mało czasu…”. Możesz coś polecić? Czas przewietrzyć trochę odtwarzacz mp3…

  3. Najbardziej lubię ‘Desintegration’- z nimi to jest tak że wiele z piosenek się po płytach powtarza. ‘Bloodflowers’- dziwna trochę- bo bardziej w komercje skierowana niż w słuchacza, ale tekstowo wysmakowana, przyjemna całkiem.
    Dla każdego coś miłego. Ale starsze płyty o niebo lepsze :/

  4. Dziękuję za informacje, “Disintegration” już do mnie płynie… Hmm czyżbyś się do późna uczyła do sesji?

  5. OMG ja sie za bardzo nie mam czego uczyć :P na asp nie ma egzaminów w czasie sesji tylko przeglądy- tego co się porobiło na zadane tematy. Muszę siąść i się skupić nad robotą, a w tym upale to tranzystory mi siadają…
    Po prostu czasami siedzę do późna. Jak wiem ze na drugi dzień mogę trochę później wstać i nie iść na zajęcia na przykład
    :>

  6. Ech studenckie czasy… teraz jak po nieprzespanej nocy pójdę do pracy to mi kod jakoś tak nie bardzo wychodzi… A na ASP to pewnie można po imprezie zrobić instalację z puszek po piwie ;)
    Nie wspominając, że studentki o niebo ładniejsze niż na matematyce :D

Napisz odpowiedź