KKB 22 I 1921 – 04 VII 1944
Czwartego dnia Powstania Polska straciła wielu wspaniałych młodych ludzi. Był wśród nich jednak jeden, którego strata boli mnie najmocniej, pomimo tego, że urodziłem się wiele lat później. 4 sierpnia 1944 roku w pałacu Blanka zginął jeden z największych poetów nie tylko Polski, ale i świata – Krzysztof Kamil Baczyński. Co jeszcze smutniejsze, jego bohaterska śmierć była jednym z powodów, dla których przylepiono mu łatkę “poety żołnierza”. Z ogromnej ilości doskonałych wierszy wybrano tylko te “wojenne” oraz erotyki pisane do żony, pomijając inne i wypaczając obraz jego twórczości. Mam nadzieję, że mimo wszystko znajdą się ludzie, którzy jak ja kiedyś, sięgną głębiej i poznają lepiej utwory człowieka, który miał wielki wpływ na moje życie.
Dziś powstańczo, ze względu na rocznicę, ale nie raz jeszcze wrócę do mniej znanych, a genialnych wierszy KKB.
Lao Che i “Godzina W” – z płyty “Powstanie Warszawskie” – kawałek z fragmentami tekstów Baczyńskiego. Z koncertu w Muzeum Powstania:

[...] pora na chwilę zadumy, bo dzisiaj 4 sierpnia… Napisane w Dublin, Imprezy, Irlandia, humor, lato, sport, wspomnienia, życie. Tagi: bank [...]
Długie weekendy… « Nothing as it seems… powiedział sierpień 4, 2008 @ 23:18 |