All I can say is that my life is pretty plain

listopad 28, 2007 at 17:26 (Muzyka, wspomnienia, youtube) (, , , , )

Przez przypadek trafiłem na kawałek z mojego dzieciństwa… Koniec podstawówki, piątkowe wieczory spędzane ze słuchawkami na uszach. Stara elizabetka, którą dostałem od dziadka i Lista Przebojów Trójki. Dla wszystkich przytłoczonych jesienną chandrą jak znalazł.

“No Rain” Blind Melon (wersja akustyczna)

Odnośnik Liczba komentarzy: 2

Stworzony by latać

listopad 27, 2007 at 22:11 (Muzyka, Teksty, film, pearl jam, youtube) (, , , , )

Trochę zaginąłem… sporo się zmieniło, ale o tym inną razą. Na dziś kolejna odsłona niekończącej się listy moich ukochanych utworów Pearl Jam. Ten opowiada o człowieku, który mimo wszystkie zła, które go spotyka w życiu nie daje za wygraną i dalej wierzy w dobro. Niestety nie znalazłem świetnej wersji z Katowic 2000 kiedy Vedder zaśpiewał jedną ze zwrotek w pierwszej osobie, co jeszcze bardziej wzmocniło wymowę utworu:

“But first he was stripped and then he was stabbed
By faceless men, well, fuckers
I still stand

And he still gives his love, I just give it away
The love I receive is the love that is saved…

And sometimes we see a strange spot in the sky
A human being that was given to fly…”

Znalazłem za to taki teledysk, o ile się orientuję to czyjaś twórczość a nie oryginalny teledysk, choć zawiera fragmenty oficjalnych materiałów. Bardzo profesjonalna robota.

Given To Fly - Pearl Jam

Odnośnik Brak komentarzy

Chciałbym zrozumieć…

listopad 11, 2007 at 17:40 (Moje przemyślenia, Muzyka, Teksty, film, kobiety, youtube, życie) (, , , , , )

Wrocław przysypało śniegiem… Słucham sobie Sjesty w Trójce, popijam earl grey z mlekiem i miodem i oddaje się błogiemu nicnierobieniu… Oczywiście nicnierobieniu fizycznemu, bo myśli moje szaleje pod skołataną kacem czaszką. W takie dni marzy mi się wielki old skulowy fotel, kominek, koc, szklaneczka whiskey i dobra książka… Czy to znaczy, że jestem stary? A może to tylko wpływ bawidełek Magdy, które ostatnio czytam…

Zapuściłem trochę tego bloga, zagoniony w ostatnich (tygo)dniach, lub zbyt przygnębiony by napisać tu coś więcej niż kilka słów i filmik z youtuba. Czasem warto przypomnieć sobie sztukę budowania zdań wielokrotnie złożonych, pokręconych i gubiących sens gdzieś przed połową…

„Zgliszcza. Takie już prawo wyrastać z popiołów.” - K. K. Baczyński „Romantyczność”

Zastanawiam się ile razy można się podnosić po emocjonalnym upadku. Wierzyć, że będzie dobrze, ufać od nowa. Na tym dziwnym rollercoasterze uczuć już dawno pogubiłem kierunki i strony świata. Moje myśli stają się cytatami, słowami piosenek, opisami w dziwnych językach na gg. Już dawno przyzwyczaiłem się, że normalność nie znajdzie miejsca dla siebie w moim życiu emocjonalnym. Że tylko ja potrafię tak sobie wszystko zagmatwać, starając się połączyć romantyczne ideały, własną ułomność, pokręconą rzeczywistość i wielkie nadzieje…

Szykują się zmiany, plany stają się coraz realniejsze… wkrótce, po raz kolejny, będę miał okazje zacząć od nowa… być może tym razem wreszcie się uda zacząć (i kontynuować) dobrze…

Nie lubię niedokończenia… teraz już trochę mniej, ale kiedyś każdy film musiałem zobaczyć do końca, w każdej grze dojść do finału, poznać zakończenie każdej książki. Czasem kiedy było nudno przewijałem film, opuszczałem opisy w tekście… ale musiałem zamknąć koło. Teraz jestem w dziwnej sytuacji. Coś się nagle urwało, jakby zabrakło drugiej rolki filmu… nie mam nawet cienia podejrzenia, o co chodzi… Umysł podpowiada tysiące teorii, czasem zupełnie fantastycznych, a ja miotam się jak zwierze w klatce, mam ochotę walnąć głową w ścianę, albo wyskoczyć oknem byle tylko poznać prawdę… Chcę zrozumieć…

Schism - Tool (bo ostatnio mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok)

“The light that fueled our fire then has burned a hole between us so
We cannot see to reach an end crippling our communication.

I know the pieces fit cuz I watched them tumble down
No fault, none to blame it doesnt mean I dont desire to
Point the finger, blame the other, watch the temple topple over.
To bring the pieces back together, rediscover communication.”

and I know the pieces fit. I know the pieces fit… I know the pieces fit!

Odnośnik Liczba komentarzy: 5

Spin

listopad 10, 2007 at 15:24 (Internet, film, youtube, życie) (, , , , )

Genialny filmik… Wyszperany przez Ewę… Dzięki! Poprawił mi humor, a o to było ciężko ostatnio (najprzyjemniejszy moment tygodnia to wizyta u dentysty :| )…

Anyway oto on, miłego oglądania:

Odnośnik Brak komentarzy

Inteligencja a’ la Doduś

listopad 4, 2007 at 22:03 (humor) (, , , , )

Spadłem z krzesła ;) Saleta bokserem wielkim nie był (znacznie lepszym kick-boxerem) ale jako faceta, który potrafi powiedzieć mądrze i z sensem to go lubię. A tutaj można zobaczyć dlaczego. Dodzia jak zwykle błysnęła kulturą i inteligencją (156IQ my ass!!)

Odnośnik Liczba komentarzy: 6

[*][*][*]

listopad 1, 2007 at 14:50 (Muzyka, wspomnienia, youtube) (, , , )

Kolejny raz wspominamy tych, którzy odeszli. W tym roku moja rodzina straciła bardzo ważną dla mnie osobę - moją babcię. Dzisiaj to ją wspominam najbardziej…

Nie jest łatwo przekazać takie emocje, coś co przeżywamy tak głęboko w sobie… tak żeby to było szczere i pełne… Czasem to się udaje, czasem nie… Myślałem o utworze na tą okazję. “Light Years” i “Come Back” Pearl Jam przychodzą na myśl od razu… jest kilka takich piosenek, ale ta jedna utkwiła mi w pamięci… słuchałem jej w dniu pogrzebu babci. Napisana przez Campino z Die Totten Hosen po śmierci jego matki. Nie jestem najlepszy z niemieckiego, ale jej słowa od razu do mnie dotarły…

“Nur Zu Besuch” - Die Totten Hosen (koncert unplugged w wiedeńskim Burgtheater)

A to moje partyzanckie tłumaczenie:

“Zawsze, gdy Cię odwiedzam, nie czuję żadnych granic,
Wszystko wydaje się być tak daleko stąd…
Lubię ten spokój, pomiędzy tymi drzewami,
Tak jakby pokój na ziemi naprawdę istniał…

To bardzo piękna droga, ta, która tak niepozornie prowadzi do Ciebie
Tak, wybieram ją chętnie, bo jest taka przyjazna i jasna…
Mam ze sobą kwiaty, lecz nie wiem, czy ci się spodobają.
Kiedyś bardzo Cię cieszyły…
Gdyby Ci się nie spodobały, nie przejmuj się nimi.
I tak pewnie wkrótce ktoś je stąd zabierze…

“Jak mi idzie?” - to pytanie zadajesz za każdym razem.
Jest OK. Nie chcę, żebyś się martwiła.
I tak rozmawiam z Tobą jak zawsze,
Tak jak rozmawialiśmy kiedyś,
Tak jak wtedy, kiedy mieliśmy mnóstwo czasu…

Czuję tutaj Twoją obecność, blisko mnie,
Słyszę Twój głos w podmuchach wiatru,
A kiedy pada wiem, że czasami płaczesz,
Aż zaświeci słońce, aż znowu zaświeci słońce…

Mam Cię od wszystkich pozdrowić,
oni wszyscy często Cię wspominają.
Twój ogród ma się dobrze,
chociaż można zauważyć, że bardzo mu Ciebie brakuje…
I ciągle jeszcze przychodzi poczta, wyraźnie adresowana do Ciebie,
A przecież wszyscy już wiedzą, że odeszłaś…

I rozmawiam z Tobą jak zawsze,
I obiecuję Ci,
Że kiedyś znowu będziemy mieli dla siebie mnóstwo czasu…
Wtedy zobaczymy się ponownie,
A Ty będziesz mogła, jeżeli będziesz chciała, troszczyć się
Żeby słońce tego dnia świeciło także na mój grób -
Żeby mogło świecić, żeby ciągle świeciło…”

Odnośnik Liczba komentarzy: 3