Good bye Gunners, now bring on Chelsea!
co za mecz, co za emocje!!! Liverpool dwa razy był poza półfinałem i dwa razy podnosił się z kolan. Tempo, walka, rozpacz i radość - europejskie wieczory na Anfield to zawsze niezapomiane przeżycia…
Teraz Chel$ea, po raz trzeci w półfinale LM. Bez Jose Mourinho nie bedzie takich napięć ale i tak będzie cieżko. Ale tak samo myślałem przed Arsenalem.
Great job REDS! YNWA!
nadziejka powiedział(a),
kwiecień 13, 2008 @ 10:59
Ech… kompletnie nie znam się na piłce.
Ale niektórzy piłkarze mają fajne tyłeczki ;P
lowlight powiedział(a),
kwiecień 13, 2008 @ 11:34
a czy wspominałem, że grywam w piłkę, co środę
nadziejka powiedział(a),
kwiecień 20, 2008 @ 8:45
Lowek, w takim razie pokaż ;P
lowlight powiedział(a),
kwiecień 20, 2008 @ 21:58
i znowu rozrabiasz Nadko? ;P