zimno, ciemno i do domu daleko…

kwiecień 20, 2008 at 21:50 (Dublin, Imprezy, Irlandia, Moje przemyślenia, sport, życie) (, , , , , )

…wieczór nienajlepszego humoru. Czasem tak mam, że kilka, z pozoru błahych sytuacji, potrafi mnie wytrącić z równowagi i pchnąć w jakiś melancholijno-ponury nastrój. Nawet szatę bloga zmieniłem, żeby bardziej pasowała do mojego nastroju…

Za oknem zimno, ciemno i pada. Odpoczywam wykończony po ostrej imprezie (znowu skończyliśmy o 6 rano). Do tego 2 mecze tag-rugby dziś. Oba przegrane. W pierwszym było jeszcze spoko, ale w drugim totalna porażka. Dostalismy srogie baty, a ja pożarłem się z sędzią i pod koniec pierwszej połowy zrezygnowałem z gry, żeby nie dostać czerwonej kartki. Moja wina, niepotrzebnie się z nim kłóciłem, ale koleś ma chyba jakieś problemy z własnym ego. Nieważne, zawiodłem zespół, a tego nie powinienem robić. (Tak, wiem, że to tylko zabawa - ale ja zawsze angażuje się na 120%).

Wczorajsza wizyta na ściance (druga w życiu) dała mi pozytywnego kopa, bo wreszcie coś mi tam zaczęło wychodzić. Na pewno jeszcze tam wrócę. Szkoda, że reszta weekendu nie była już tak udana. Impreza, choć w sumie zabawa była dobra, nie potoczyła się do końca po mojej myśli. Może za bardzo chcielismy powtórzyć świetną atmosferę z pożegnania Alice i Michaela… może trzeba było wymysleć coś nowego…

Natchnęło mnie dzisiaj na przemyślenia nt. mojej dotychczasowej obecności w Irlandii. Jestem tu już prawie 4 miesiące… Na pewno nie żałuję zmiany pracy. Pomimo tego, że nie robię nic bardziej odkrywczego niż poprzednio (choć coś innego na pewno) to dzieki świetnej atmosferze i fajnej ekipie, chodzę do pracy z przyjemnością i nie odliczam dni i godzin do weekendu. Czas leci niesamowicie szybko, ale nie wypełnia go rutyna.

Martwi mnie troche, że na razie wydaje wiekszość tego co zarabiam, a w końcu przyjechałem tu po to by odłożyć trochę kasy. Ale z drugiej strony cieszę się życiem, próbuje mnóstwa nowych rzeczy, zwiedzam i przede wszystkim świetnie się bawie. A na oszczędzanie przyjdzie czas ;)

Najbliższe dwa weekendy zapowiadaja się dużo ciekawiej i na pewno będzie o czym pisać so stay tunned…

Liczba komentarzy: 10

  1. siostra powiedział(a),

    kwiecień 21, 2008 @ 14:50

    no jak braciszek przestanie się szwendac po knajpach i ładaczyć to ja będę poważnie zaniepokojona ;)))
    no i szata trochę za ponura nawet jak na ciebie ;p

  2. nadziejka powiedział(a),

    kwiecień 21, 2008 @ 19:14

    Loweczku, ja wiem dlaczego jest Ci zimno. Bo nie ma Cię kto przytulić ;)

    Uśmiech poproszę :)

    P.S. A szata mi się podoba.

  3. lowlight powiedział(a),

    kwiecień 21, 2008 @ 19:24

    siostra: szwendać to się może i szwendam, ale z łajdaczeniem gorzej ;P

    Nadko - proszę bardzo :)

  4. nadziejka powiedział(a),

    kwiecień 21, 2008 @ 19:48

    No i ślicznie, Loweczku :)

  5. kuzynka powiedział(a),

    kwiecień 23, 2008 @ 13:24

    TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAADAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAATYAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAADAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAATARAMATARAMTADAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAATADAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAATADADATAAAAAAAAAAADADATAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    wpadlam sie przywitac :):):):):):):):):):) :)

  6. lowlight powiedział(a),

    kwiecień 23, 2008 @ 13:35

    no to prawie cala rodzinka na miejscu :D

  7. marla singer powiedział(a),

    kwiecień 26, 2008 @ 23:05

    Zmierzchowo się porobiło na wiosnę…

    Tak wpadłam, a raczej wypadłam, z zapomnienia :)

    Pozdrawiam…i niech będzie from Dusk…till Dawn :)

  8. nadziejka powiedział(a),

    kwiecień 29, 2008 @ 15:43

    Lowek, Ty lepiej wyjdź już z tej ciemności i napisz jak minął ŁYKend na Zachodzie ;) A na pewno zaraz zrobi się gorąco ;P

  9. siostra powiedział(a),

    kwiecień 29, 2008 @ 16:35

    oj i to jak gorąco ;))))

  10. akderk powiedział(a),

    kwiecień 29, 2008 @ 16:38

    ;p;p

Napisz komentarz