O mnie

Dwudziestoparolatek*. Kolejny z Polaków w Dublinie. Piszę o czym myślę i staram się myśleć o czym piszę.

* Życie zaczyna się przed trzydziestką ;)

Komentarze
  1. Lasqa pisze:

    heh:)ja też mam dwadzieściaparę latek:)ciekawa jestem kiedy zacząłeś słuchac Pearl Jamu i co Cię do tego skłoniło?

  2. lowlight pisze:

    Long road ;)

    Po raz pierwszy usłyszałem ich w Trójce na Liście Przebojów Niedźwieckiego – wtedy to było “Crazy Mary” i “Daughter”. Potem miałem kilka lat przerwy, a w 1998 wróciłem do nich słysząc “Wishlist” i “Given To Fly” z “Yield”. Znowu przerwa i w 2000 “Nothing as it seems” podniosło mnie z jednego największych dołów w życiu. Od tej pory już nie mam przerw ;)

  3. Lasqa pisze:

    wow.ja słucham ich od niedawna, patrząc na Twoją historię.coś pięknego że ich muzyka wyrwała Cię z dołka.Mnie ta muzyka podnosi na duchu, a czasem wpędza w straszny smutek.Kiedy skończył się koncert w Chorzowie byłam załamana że tak krótko grali:(moim marzeniem było zobaczyć ich na żywo!ale to zupełnie inna historia…

  4. lowlight pisze:

    PJ na żywo to było też moje marzenie – udało się i to dwa razy w ciągu roku – najpierw w Pradze potem w Chorzowie. Teraz marzą mi się Perełki w Seattle :D A co!

  5. Lasqa pisze:

    heh…ja mam bardzo osobiste podejście do tego koncertu z wielu powodów.nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze ich zobaczę live,ale jeśli, to znów będzie się to wiązało z wielodniową depresją pokoncertową…kurczę że też wybrali Linkin Park na support..porażka.

  6. Lasqa pisze:

    właśnie roztkliwiłam sie jeszcze bardziej bo przeczytałam Twój wpis z 18 kwietnia tego roku pt”Zawsze robisz mi to we śnie”- bez komentarza.Czy TY nie piszesz opowiadań albo nie masz ochoty napisać książki???

  7. lowlight pisze:

    Wiele myśli ginie, kilka zostaje na kartach notatnika… wybrane trafiają tutaj. Nie przesadzajmy… Probowałem pisać, ale nie umiem tworzyć bohaterów… Wszystko jest moje, osobiste, własne…

  8. Lasqa pisze:

    No ja też mam z tym problem. wszystko co pisze jest osobiste. A wiersze?pisałeś?piszesz?

  9. lowlight pisze:

    -łem. Dawno temu. Przeszło mi.

  10. Lasqa pisze:

    Już wiem na pewno, nie powinnam zakładać bloga.Dzięki, bardzo mi pomogłeś.Mam nadzieję że Twoje życie się ułoży i nie będziesz miał takich stanów jak ja,czytając czyjeś przeżycia, choćby dotyczące Pearl Jamu…(nie wspominając o innych tematach). Bardzo ciekawy blog, a co za tym idzie- ciekawe wnętrze.Na pewno bedę tu powracać.pozdrawiam.

  11. lowlight pisze:

    Hej, po co ten smutny ton. Czasem smęcę, ale generalnie stoję po jasnej stronie ulicy. Blog to fajna sprawa, ale trzeba tego chcieć. A PJ to, wbrew pozorom, bardzo optymistyczna kapela. ;)
    Dzięki za miłe słowa i cierpliwość czytelniczą.

  12. Lasqa pisze:

    Nie ma za co. Naprawdę miło się czyta, a mój smutny ton jakoś tak przylgnął do mnie i nie chce się odczepić.Bedę musiała coś z tym zrobić.

  13. Lasqa pisze:

    hej.
    zastanawiam się jak Ty to robisz że nei dopada Cię rutyna >?
    chodzi mi o codzienne życie
    bo mnei chyba dopadła jesienna deprecha…:/

  14. Lasqa pisze:

    ….i jeszce coś
    jak sobie poradziłeś z dręczącymi myślami i wspomnieniami po rostaniu???
    każde miejsce, piosenka, nawet słowa przypominają i dręczą jednocześnie.(ja nie mam tak dobrze, nie wyprowadziłam sie..)
    kładę się do łóżka i na siłę zamykam oczy żeby nie myśleć….
    wiem ze musi upłynąc dużo czasu…ale jest jakis sposob zeby jakoś łągodniej to przechodzić???
    …samotność w tłumie- to właśnie jak się czuję…też tak miałeś??(sorry za prywatę..)

  15. lowlight pisze:

    Rutyna mnie dopada, ostatnio mocno to czuje. W tygodniu jest tylko kilka dni, na które czekam – siatkówka w czwartek, weekendowe imprezy…

    Rozstanie nie jest prostą sprawą, ale każdy radzi sobie na swój sposób. Dla mnie nie było to łatwe. Zmieniłem pracę, miasto, zostawiłem wszystko za sobą. Przez pół roku, poza wypadami na piwo z kumplem prawie nie wychodziłem z domu… Potem rzuciłem się w wir związków bez zobowiązań i przyszłości… Nie polecam…
    Najważniejsze jest to, że w naturze wszystko dąży do równowagi i każdy smutek zostanie zrównoważony przez przyszłą radość. Na koniec zen zawsze zwycięża ;)

  16. Lasqa pisze:

    Chciałabym móc mówić o tym z takim przekonaniem jak TY.może kiedyś tak bedę do tego podchodzić.może faktycznie sęk w tym że mieszkam w małym miasteczku, w którym wszystko mnie przytłacza.

  17. lowlight pisze:

    Cóż mogę tylko powiedzieć żebyś była cierpliwa i pocieszyć tekstem z mojego ukochanego “Kruka”:

    “Nie może padać cały czas…”

  18. Lasqa pisze:

    Dziś pożegnalny koncert Strachy na Lachy w Łodzi, żałuję że mnie na nim nie będzie. BYłam w tamtym roku, a dziś grają ponownie w tym samym klubie. Byłoby to kolejne katarsis dla mnie.Następne wydarzenie muzyczne na którym byłabym sama w tłumie, a nie z kimś bliskim u boku. Brzydka, szara jesieni odchodź jak najszybciej!!!Pozwól nadejść białej królowej z lodowatym sercem…brrr

  19. Lasqa pisze:

    Heh..cholera.co z tą moją cierpliwoscią?>

  20. lowlight pisze:

    ćwicz, ćwicz…

    Strachy się nie żegnają… Pidżama zawiesza działalność, 7 grudnia będą we Wrocku… wybieram się…

  21. Lasqa pisze:

    Heh no niby, ale ja wolę Strachy:)i mniej więcej o tej porze rok temu byłam na ich koncercie więc takie mam skojarzenie.
    Zamiast koncertu wczoraj nieco znieczuliłam brak cierpliwosci i dziś przypłacam to bólem głowy:)

  22. Lasqa pisze:

    A co tu tak cicho i zimno???Dawno tu nie zaglądałam ale jakoś tak spokojnie się zrobiło..??co dobrego???Widzę że gra ALice in chainse, a jak ja tego słucham to musi być jakiś kryzys./A Ty jak się czujesz drogi Lowlight??

  23. Lasqa pisze:

    Alice in chains!! oczywiscie, zle sie napisało:/ Layne się pewnie w grobie przewraca..

  24. lowlight pisze:

    żyję… na Alicję w Łańcuchach miałem ochotę, bez doła.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s