Znów wędrujemy…

wrzesień 16, 2007 at 15:39 (baczyński, fotografia, podróże, wspomnienia) ()

Chorwacja, Plitvickie JezeraPróbowałem napisać jakiś post „wspomnieniowy” z urlopu w Chorwacji. Ale tyle się wydarzyło, że nie daje się tego zamknąć w kilku zdaniach. Często wracam myślami do tych wydarzeń i Chorwacjauśmiecham się do siebie. Oglądam zdjęcia, to wszystko wydaje się takie odległe, jakby wydarzyło się nie 2 tygodnie temu, tylko 2 lata. Za oknem zimno i nawet kiedy, jak dzisiaj, pojawia się słońce to nie da się tego porównać z pogodą w Dalmacji.

Chorwacja, Rab

Chorwacja, Split

Zobaczyłem ciekawe miejsca, poznałem wspaniałych ludzi, przeżyłem niezapomniane chwile. Bardzo ciężko byłoChorwacja, camping pod Dubrovnikiem wrócić do “normalności”. Teraz przytłoczony codziennym życiem, planami i obawami coraz częściej tęsknie za beztroskimi chwilami zabawy z przyjaciółmi, kiedy jedynym problemem było „co na obiad?” i co pijemy wieczorem.

Prawie 70 lat temu pewien, niespełna osiemnastoletni chłopak z Warszawy, także był na wakacjach w Dalmacji. Po raz kolejny (bo jeździł tam od dziecka) przeżywał fascynacje tym miejscem, młodzieńcze, wakacyjne miłości. Później często wracał wspomnieniami do spędzonych tam chwil. I napisał ten wiersz:

“Piosenka”

Chorwacja, Dubrovnik

Znów wędrujemy ciepłym krajem,
malachitową łąką morza.
(Ptaki powrotne umierają
wśród pomarańczy na rozdrożach.)

Na fioletowoszarych łąkach
niebo rozpina płynność arkad.
Pejzaż w powieki miękko wsiąka,
zakrzepła sól na nagich wargach.Chorwacja, Mlini pod Dubrovnikiem

A wieczorami w prądach zatok
noc liże morze słodką grzywą.
Jak miękkie gruszki brzmieje lato
wiatrem sparzone jak pokrzywą.

Przed fontannami perłowymi
noc winogrona gwiazd rozdaje.
Znów wędrujemy ciepłą ziemią,
znów wędrujemy ciepłym krajem.

Krzysztof Kamil Baczyński 1938 r.

 

Dla tych, którym się podoba - tutaj można posłuchać jak ten utwór śpiewa Grzegorz Turnau.

Być może dorzucę tu później jeszcze kilka zdjęć. Jest ich tak dużo, że nie mam czasu wszystkich obrobić. Przydałby się na to osobny urlop.

Podziękowania dla wszystkich, dzięki którym to był niezapomniany wyjazd ;)

Mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele takich podróży.

Zresztą, jeżeli wszystko pójdzie zgonie z planami wkrótce rozpocznę nową podróż…

Tak… 3 tygodnie temu popijałem wino na tarasie u Slavko, w Brodaricy pod Šibenikiem. Hmm To se ne vrati… przynajmniej przez jakiś czas…

Odnośnik Liczba komentarzy: 2