Posty oznaczone jako ‘Dublin’

W Irlandii lato. Nie żartuję. Pełnowymiarowe, wypasione lato z trzema paskami. Jestem tu trzeci rok, a taką pogodę widzę po raz pierwszy… Słońce świeci przez większość dnia, wczoraj grając w nogę miałem wrażenie, że to Południowa Afryka, tak było gorąco. Dziś po pracy wziąłem Herodota, Coronkę i siadłem sobie na balkonie na wieczorne czytanie… Dublin [...]

… w Irlandii zwane Bank Holiday. Dobrze przemyślane, bo poniedziałek jest zawsze wolny, więc nie trzeba kombinować z wolnym. Tym razem zostałem w Dublinie, ale i tak się działo… Zaczęło się już w czwartek. Impreza pożegnalna Caroliny, Any, Lindy i Victora. Z rożnych powodów postanowili szukać szczęścia gdzie indziej. Jak zwykle wylądowaliśmy w naszym lokalnym [...]

…w sumie to już od tygodnia, ale jakoś tak nie miałem weny… nie dlatego, że nic sie nie dzialo, wrecz przeciwnie sam nie wiem od czego zaczac… Nie napisze wiec o błyskawicznej 3-dniowej wizycie w Polsce. Wrocław powitał nas ponad 30′C upałem i od razu rzuciliśmy się w wir zakupów, dobrego jedzenia, imprez i spotkań [...]

… mokrym. Zwiedzasz. Na przykład Glendalough (to tutaj kręcili Braveheart serio) albo Powerscourt (tu z kolei kręcono Hrabiego Monte Christo). Albo spacerujesz przez pół miasta w deszczu, żeby zobaczyć Muzeum Absolutnie Wszystkiego Wrzuconego Razem Do Jednego Worka. Na całe szczęście miałem bardzo miłe towarzystwo, więc, choć mokry, byłem bardzo zadowolony. … głodnym. Jedziesz do Johnnie [...]

Jakoś mi te dwa, trzy ostatnie tygodnie nie wiem kiedy uciekły. Wiele się dzieje… Ciągle szukam pokoju, który by odpowiadał moim wymaganiom – blisko centrum i z dobrym dojazdem do pracy. Niestety fajnych ofert jest niewiele, te które są znikają natychmiast. Znalazlem 3 ciekawe miejsca, ale niestety odpadłem w castingu. Chyba musze popracować nad pierwszym [...]

No i oto minął pierwszy tydzień w Dublinie. PPSN (irlandzki NIP) załatwiony, konto w banku założone. Coraz lepiej poznaje ekipę w pracy, same oryginały. Np. Alex z Hiszpanii, który dziś właśnie wybrał się surfować 8) W styczniu. W Irlandii. Twardziel Albo Giulio, który jest Włochem i miał kiedyś polską dziewczynę i zaskakuje mnie od czasu [...]

D-day

Posted: Styczeń 7, 2008 in Dublin, Irlandia, życie
Tagi: , ,

No i pierwszy dzień w pracy za mną… Sporo sie działo, poznałem jakieś 80 osób, a to jeszcze nie wszyscy… Wielonarodowa dywizja, po firmie oprowadzał mnie Francuz, obok mnie siedzi Portugalczyk, jest Hiszpan, Litwin, Chinka, Malezyjczyk, Szwed, Amerykanin z oddziału w Stanach… Na razie kojarze tylko pare osob z imienia. Ale ekipa wesoła, przyjazna, więc [...]

Zimne dziady listopady przeszły nawet nie wiedzieć kiedy… Sporo się działo i jakoś nie miałem siły, czasu ani ochoty opisywać to wszystko… Były chwile radosne i chwile jesiennej deprechy… Dowiedziałem się, że znowu mogę czuć i poczułem jak to boli… Uświadamiałem sobie (po raz kolejny) proste prawdy… Łamałem swoje zasady by później tego żałować… Chyba [...]