Posty oznaczone jako ‘emocje’

Daddy’s home

Posted: Maj 20, 2012 in Moje przemyślenia, życie
Tagi: , ,

Nadszedł ten czas kiedy pora wrócić do blogowania. Od ostatniego sensownego wpisu minęło 2 lata, od chyba 5 nie piszę regularnie. A jednak czuje potrzebę, coraz większą, by znowu wyrzucać z siebie myśli, opisywać to co się dzieje… Problem w tym, że nie jestem już, jak na początku tego bloga, anonimowy. Wiele osób wie kto [...]

co za mecz, co za emocje!!! Liverpool dwa razy był poza półfinałem i dwa razy podnosił się z kolan. Tempo, walka, rozpacz i radość – europejskie wieczory na Anfield to zawsze niezapomiane przeżycia… Teraz Chel$ea, po raz trzeci w półfinale LM. Bez Jose Mourinho nie bedzie takich napięć ale i tak będzie cieżko. Ale tak [...]

Wrocław przysypało śniegiem… Słucham sobie Sjesty w Trójce, popijam earl grey z mlekiem i miodem i oddaje się błogiemu nicnierobieniu… Oczywiście nicnierobieniu fizycznemu, bo myśli moje szaleje pod skołataną kacem czaszką. W takie dni marzy mi się wielki old skulowy fotel, kominek, koc, szklaneczka whiskey i dobra książka… Czy to znaczy, że jestem stary? A [...]

Nie mogę chodzić, kolana mi zaraz eksplodują, w głowie szumi – ale było warto. Koncert był niesamowity. Nie potrafię odnaleźć słów, żeby to opisać, to trzeba po prostu przeżyć. Tym razem grali więcej, dużo więcej, starszych kawałków a te z najnowszej płyty odpuścili. W końcu trasa promocyjna byłą w zeszłym roku. Publika była niesamowita, śpiewaliśmy [...]

” The waiting drove me mad…you’re finally here and I’m a mess” PJ – Corduroy Już za parę godzin Największe wydarzenie muzyczne w tym kraju od 7 lat. Koncert Pearl Jam na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Kiedy 9 miesięcy temu wychodziłem z Sazkiej Areny w Pradze, po spełnieniu swojego największego marzenia, nie przypuszczałem, że tak [...]

… edit 24.05.2007 No i co miałem napisać… wróciłem załamany. Nie powinniśmy tego przegrać. A jednak. Nienawidzę tego. Nienawidzę camperów i oportunistów. Cholerni Włosi. Zabić piękno futbolu. Zagrać antyfutbol. I wygrać. Wkurza mnie to strasznie. Zawsze wierzyłem w honorową walkę. Niestety coraz częściej wygrywają oszuści i diverzy. Bo tak łatwiej. Bo cel uświęca środki. Taka [...]

C’mon Reds!

Posted: Maj 23, 2007 in Liverpool FC, sport, YNWA, youtube
Tagi: , , ,

Już za parę minut, już za chwilę… To będzie kolejny niezapomniany mecz. Jestem tego pewien. Najlepszy klub na świecie, najlepsi kibice… Jutro nie będę mógł mówić… Jeden z najpiękniejszych momentów w moim kibicowskim życiu… 25 maja 2005. Liverpool przegrywa do przerwy 0:3. o:3!!! Byłem złamany… i wtedy… zawodnicy wchodzą na drugą połowę, a kibice Liverpoolu [...]