Wrocław przysypało śniegiem… Słucham sobie Sjesty w Trójce, popijam earl grey z mlekiem i miodem i oddaje się błogiemu nicnierobieniu… Oczywiście nicnierobieniu fizycznemu, bo myśli moje szaleje pod skołataną kacem czaszką. W takie dni marzy mi się wielki old skulowy fotel, kominek, koc, szklaneczka whiskey i dobra książka… Czy to znaczy, że jestem stary? A [...]