Posty oznaczone jako ‘wrocław’

…i kolejny miesiąc za mną. Lato w połowie (w krajach w których lato trwa dłużej niż 2 tygodnie). Wersja 3.1 nadchodzi. Planów wakacyjnych na razie nie ma. Tzn. plany w sumie i by się znalazły, ale konkretów ni ma… Zatem zamiast snucia planów na przyszłość trochę retrospekcji… Nie ma takiego miasta Londyn, czyli jeden dzień [...]

…w sumie to już od tygodnia, ale jakoś tak nie miałem weny… nie dlatego, że nic sie nie dzialo, wrecz przeciwnie sam nie wiem od czego zaczac… Nie napisze wiec o błyskawicznej 3-dniowej wizycie w Polsce. Wrocław powitał nas ponad 30′C upałem i od razu rzuciliśmy się w wir zakupów, dobrego jedzenia, imprez i spotkań [...]

Obiecane sprawozdanie z imprezki integracyjnej. Spotkaliśmy się w sobotę rano, zostaliśmy podzieleni na ekipy – politycznie poprawnie: w każdej musiała być kobieta, murzyn i gej a tak serio to każdy zespół firmowy miał mieć jednego, dwóch przedstawicieli w każdej ekipie z integracji. Tak wyszło, że w mojej było nas 3 z zespołu w firmie, do [...]

Jutro wybywam. Impreza firmowa. W zeszłym roku było dużo strzelania (glock, kbks, paintball etc.). I bardzo smaczne jedzonko. I wszyscy (prawie) zwineli się po 2 piwkach. Grzecznie do domków :\ Tym razem atrakcje są tajemnicą. Poza kulinarnymi, a te zapowiadają się naprawdę nieźle. No i impreza jest z noclegiem w hotelu więc będzie się można [...]

Ze Szczytnickiej, koło Katedry, potem Ostrów Tumski, Rynek, plac JPII. Spokój, cisza. Ciepła noc. Rozmyślania, rozliczenia z przeszłością, plany na przyszłość. Okazja to spojrzenia w głąb siebie. Ogarnięcia tej pustki wewnątrz. Lisa w słuchawkach na ostatniej prostej. Ciepłociemność, ciszosamotność, obojętny spokój…

Przez ten krótki Długi Weekend [(c) Polska] wszystko mi się pomerdało. W dni wolne wstaje o 6 rano, w nocy nie chce mi się spać, w dzień chodzę półprzytomny. Mój rytm tygodniowy (w stylu Human Traffic) został kompletnie zakłócony. Ciągle się łapię na tym, że mi się dni tygodnia mylą. Ja miałem dzień wolny potem [...]

A oto obiecane zdjęcia z czwartkowego spaceru z Nikonem. Myślę, że warto się tam wybrać jeszcze raz. Na spokojnie, ze statywem. I przede wszystkim jak będzie mniej ludzi. Co chwila ktoś się pakował w kadr :\. 1. Pocztówkowo 2. Osobliwie 3. Kwieciście

“Popłynął rzeką alkohol Koledzy mieli metody A w wannach ryby pływały Ach, jaki ja byłem młody Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie Te czasy już Nie powtórzą się nie“ Kult – Parada wspomnień Odezwała się Daga i wylądowałem na majówce na Wyspie Słodowej. Happysad usłyszałem z daleka popijając piwko na brzegu Odry. [...]

Ilekroć zabieram się do opisania czegoś tutaj, pisze o rzeczach sprzed tygodnia, czasem dwóch. Tak jak teraz… Chciałem napisać o tym, że już ponad rok mieszkam w tym mieszkaniu, o ponad 14 miesiącach we Wrocławiu. O koncercie „Touch od Ireland”, na który wybrałem się z Dagą w ramach pożegnania przed jej przeprowadzką do Warszawy (tak, [...]

Jesień w Breslau

Posted: Październik 1, 2006 in Moje przemyślenia
Tagi: , ,

“Nowy rok i jesień, komputery znów zawieszą się i będzie krach. Spadnie wszystko, spadnie wszytko jeszcze raz…” Pustki – “Tchu mi brak” Lato powoli ustępuje pola jesieni. I chociaż, jak śpiewał Kazik, „Wrocław od zawsze poddaje się ostatni” – to i tutaj powoli czuć jej powiew. Dzisiaj pierwszy mglisty i deszczowy dzień. Jeszcze jest ciepło [...]