Nadszedł ten czas kiedy pora wrócić do blogowania. Od ostatniego sensownego wpisu minęło 2 lata, od chyba 5 nie piszę regularnie. A jednak czuje potrzebę, coraz większą, by znowu wyrzucać z siebie myśli, opisywać to co się dzieje… Problem w tym, że nie jestem już, jak na początku tego bloga, anonimowy. Wiele osób wie kto [...]
Posty oznaczone jako ‘zmiany’
szast-prast minął miesiąc. Z okładem. Święta za pasem, druga Wielkanoc w Irlandii. Zupełnie nie świętowana, poza lenistwem. Jakoś nie czuje kompletnie tej atmosfery, może jutro mimo wszystko będę pościł, wiec dajcie znać jak wrócicie ze święconką, ok? szast-prast i znowu boli. Znowu dziwne spazmy w mięśniach, jak w czerwcu zeszłego roku. Nie wiem, może za [...]
Thumbing My Way
Posted: Luty 24, 2009 in Moje przemyślenia, pearl jam, życieTagi: grunge, inspiracje, Muzyka, nadzieje, nowe początki, pearl jam, refleksje, Thumbing My Way, zmiany
…jeżeli jesteś w jakiś sposób podobny/a do mnie, to pewnie nie raz zaczynałeś/łaś od nowa. Motywacja może być różna. Nowe miasto, nowa praca lub nowy związek. Nowy rok, poniedziałek, sukces albo porażka. Gdzieś w głębi Ciebie pojawia się potrzeba uporządkowania bałaganu, który wypełnił Twoje życie od ostatniego sprzątania. Wokół Ciebie wyrósł stos nieumytych naczyń, zużyłeś [...]
Good things happen to those who wait…
Posted: Luty 25, 2008 in Dublin, Imprezy, Irlandia, Moje przemyślenia, wspomnieniaTagi: nowe mieszkanie, nowe nadzieje, nowe życie, zmiany
Nareszcie… po prawie 7 tygodniach poszukiwań udało mi się wreszcie znaleźć mieszkanie. Od tego weekendu mój adres to Pearse Street, Dublin. 15min spaceru do centrum i grubo ponad połowę krótsza droga do pracy. Bez korzystania z autobusu, więc mam w nosie poranne korki. Sweet. No i mam sympatyczną współlokatorkę W pracy sprawy się rozkręcają, dostałem [...]
A my nie chcemy odchodzić stąd…
Posted: Grudzień 6, 2007 in Imprezy, Irlandia, Moje przemyślenia, Muzyka, wrocław, wspomnienia, życieTagi: Dublin, emigracja, koncerty, Pidżama Porno, zmiany
Zimne dziady listopady przeszły nawet nie wiedzieć kiedy… Sporo się działo i jakoś nie miałem siły, czasu ani ochoty opisywać to wszystko… Były chwile radosne i chwile jesiennej deprechy… Dowiedziałem się, że znowu mogę czuć i poczułem jak to boli… Uświadamiałem sobie (po raz kolejny) proste prawdy… Łamałem swoje zasady by później tego żałować… Chyba [...]
Postanowiłem zmienić wygląd bloga. Stary temat już mi się opatrzył, poza tym ten jest bardziej „spolszczony”. Jeżeli coś będzie się rozjeżdżać pod Firefoxem – dajcie mi znać. Jeżeli pod Internet Exploderem* – załatwcie sobie porządną przeglądarkę . * Internet Explorer służy do przeglądania zawartości Internetu z Twojego komputera i vice versa.